Kuchnia wegańska już nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Co jednak oznacza, kiedy to moda staje się wegańska, a przy tym zyskuje na coraz większej popularności? Czym jest moda wegańska, co oznacza dla przyszłości naszej odzieży i czy ma szansę uratować świat przed klimatyczną katastrofą?

Wegański dla wielu stanowi synonim słowa roślinny. Takie rozumienie tego słowa bierze się oczywiście z żywienia, w którym obecnie widoczne są dwa mocne trendy: kuchnia wegetariańska i kuchnia wegańska. Podczas gdy kuchnia wegetariańska pozbawiona jest mięsa (zarówno zwierzęcego jak i rybiego), kuchnia wegańska wyklucza wszelkie produkty odzwierzęce, w tym również nabiał i jajka.

Moda wegańska jednak nie jest aż tak rygorystyczna i w powszechnym rozumieniu oznacza modę pozbawioną produktów pochodzenia zwierzęcego. Mowa tu przede wszystkim o skórach i futrach, które jeszcze do niedawna były ciągle obecne w modzie. Jak to wygląda teraz?

Moda ekologiczna, czyli co?

Obecnie jednym z mega trendów, a raczej tendencji, jest moda ekologiczna. Co to oznacza? Oznacza to, że moda w końcu zaczyna brać odpowiedzialność za szkody, jakie zdążyła do tej pory wyrządzić. A jest ich całkiem sporo, biorąc pod uwagę fakt, że przemysł mody jest drugim po przemyśle paliwowym czynnikiem przyczyniającym się do globalnego kryzysu ekologicznego. Zanieczyszczenie środowiska przez chemikalia używane w przemyśle mody to jedno, inna sprawa to przytłaczające hektolitry wody, które potrzebne są na produkcję odzieży.

Dla przykładu, do produkcji bawełnianego T-shirtu potrzeba niemal trzech tysięcy litrów wody. Sama bawełna również przestała być już pożądanym materiałem, a wszystko przez pestycydy, których używa się do przyspieszenia jej wzrostu. W odpowiedzi na te oraz wiele innych niezwykle istotnych kwestii przychodzi więc moda ekologiczna, która patrzy na środowisko z zupełnie innej perspektywy.

Moda wegańska to też moda roślinna

Moda wegańska dba przede wszystkim o dobro zwierząt, które jeszcze do niedawna wydawały się bez szans wobec popytu na skórzaną odzież oraz luksusowe futra. Dzisiaj jednak takie marki jak Chanel, Gucci, Versace, czy Burberry rezygnują z używania futer oraz egzotycznych skór zwierząt w swoich kolekcjach i stają się przykładem dla innych, również mniejszych marek. Chociaż wśród topowych marek na ten moment całkowicie ekologicznym podejściem do mody może pochwalić się niemal jedynie Stella McCartney i chociaż skóry zwierzęce nadal obecne są w kolekcjach domów mody, rezygnacja ze skór egzotycznych oraz z futer to duży krok w przód dla całego przemysłu mody.

Slow fashion idzie jednak jeszcze o krok dalej i stawia na zupełnie nowe materiały, które szybko mogą zastąpić nie tylko skórę, ale też takie materiały jak jedwab, kaszmir czy moher, których globalna produkcja również stanowi potężne zagrożenie dla środowiska i ekologii. Moda ekologiczna stawia więc na innowacyjne materiały, które powstają z takich produktów, jak plastik pochodzący z oceanów, bambus, czy inne rośliny. W tym przypadku moda wegańska mocno nawiązuje do kuchni roślinnej, a materiały tworzone z ananasa, czy z bambusa właśnie cieszą się coraz większym uznaniem i zainteresowaniem światowych liderów na rynku.

Fast fashion patrzy w stronę slow fashion

Marki, które kierują się ideologią slow fashion nabierają znaczenia i szybko zyskują poklask wśród młodych klientów, którzy wychowują się ze świadomością konieczności zmian. Marki te sprawdzić można na przykład na oficjalnej stronie stowarzyszenia PETA, które dokładnie bada każdą firmę pod względem ekologicznej odpowiedzialności, zwłaszcza pod kątem polityki cruelty-free. Co więcej, w Los Angeles odbył się niedawno pierwszy wegański tydzień mody, który skupiał tylko i wyłącznie marki nastawione na szerzenie idei mody odpowiedzialnej. Powstaje również coraz więc marek, lokalnych i globalnych, które przyczyniają się do powolnej, ale niezbędnej zmiany.

Świadomość zyskują również marki fast fashion, które do tej pory były największym zagrożeniem dla zmian w środowisku. Mówi się, że koncerny fast fashion powoli znikają z rynku i zostają wyparte przez proekologiczną konkurencję. To nie do końca prawda. Koncerny fast fashion po prostu zmieniają swoją politykę i stają się liderami oraz przykładem dla innych mniejszych marek opartych o ten sam system produkcji. Skoro ekologiczna rewolucja doszła już do ich bram, pozostaje liczyć na to, że już nic jej nie zatrzyma.